Święto szachów w Sadkach – relacja z Mistrzostw Województwa Juniorów w Szachach Szybkich oraz z Mistrzostw Województwa Przedszkolaków.

Oceń ten artykuł
(12 głosów)

Święto szachów w Sadkach – relacja z Mistrzostw Województwa Juniorów w Szachach Szybkich oraz z Mistrzostw Województwa Przedszkolaków….

Mała i senna, gdyby nie obecność drogi krajowej nr 10 miejscowość Sadki, której ilość mieszkańców wymyka się nieco poza ramy dwóch tysięcy osób, podejmowała w sobotę 28 marca 2015 roku bardzo nietypowych gości - szachistów. Ci, którzy chociaż troszkę śledzą życie kulturalne w okolicach wiedzą o prowadzonych od niespełna roku, zajęciach szachowych w Gminnym Ośrodku Kultury przez Jarosława Wiśniewskiego, dlatego mogli się domyślać, iż kwestią czasu jest zorganizowanie tutaj dużych zawodów szachowych.

Elementów niezbędnych do układanki organizacyjnej jest w Sadkach, aż nadto, ale wśród nich są: gościnny gospodarz, przychylne władze, otwarci ludzie, duża sala do gry wraz z niezbędna infrastrukturą, fundusz nagród i chęć działania. Całości jednak przyświecała idea promocji szachów, nie tylko w Sadkach i okolicach, ale na terenie całego województwa. Pomysłem zorganizowania pierwszych, zatem historycznych, Mistrzostw Województwa Juniorów w Szachach Szybkich oraz Mistrzostw Województwa Przedszkolaków, nie trzeba było forsować drzwi urzędniczych. Wystarczyło zachęcić dyrektor GOK – panią Iwonę Biniak i jej ekipę, ta z kolei dalej uzyskała błogosławieństwo Wójta Gminy Sadki – pana Dariusza Gryniewicza, w czym wydatnie pomógł również wiceprzewodniczący Rady Gminy – Andrzej Niedbała. Spoiwem był „bliźniaczy układ sędziów”, posiadający swój cenny „funclub” szczególnie w Toruniu, tzn. Paweł Jaroch i Jarosław Wiśniewscy, którzy wzięli na barki trud przeprowadzenia tych zawodów.

A jest to chleb niełatwy. Ten kto chociaż raz organizował i prowadził jakiekolwiek zawody – nie tylko szachowe – w licznej grupie dzieci w wieku od 4 do kilkunastu lat (ale to już bardziej młodzież, która tylko wtedy marudzi, gdy jest głodna), ten wie z czym trzeba się mierzyć. Do Sadek w ten sobotni poranek przyjechało łącznie 120 młodych szachistów ( w tym 26 przedstawicielek płci pięknej) z wielu miast i miasteczek w województwie. Najliczniejszą grupę stanowili jednak szachiści bydgoscy, co też widoczne było w klasyfikacji medalowej.

Zwykle byłem orędownikiem małych ośrodków szachowych, ich wspierania i promocji, gdzie zawsze jest klimat i fajni ludzie oraz mają one wiele innych cennych zalet. Tym razem muszę jednak napisać w kilku ciepłych słowach o dużych ośrodkach bydgoskich. Klasyfikacja medalowa, szczególnie w zdominowanej przez MDK UKS Nr 1 Bydgoszcz grupie do lat 18 (cztery pierwsze miejsca) pokazuje, jakie mosty i kłody dzielą małe kluby od tych dużych z tradycjami. Kluby „duże” mają zwykle po kilku doświadczonych trenerów, którzy mogą dodatkowo prowadzić grupy w zależności od posiadanych przez ich podopiecznych umiejętności. Za tym idzie odpowiednie finansowanie takich zajęć i efekty widać. Takiego komfortu nie mają niestety małe klubiki, skoncentrowane zwykle wokół jednego trenera / instruktora, który raz w tygodniu musi ogarnąć grupkę kilku / kilkunastu podopiecznych o różnym stopniu wtajemniczenia. Wymiar finansowy jest też tutaj nieporównywalny, gdzie na przykład w takim Nakle, na działalność klubu i sekcji szachowej przeznacza się roczny budżet wynoszący całe …. 2.000 zł – reszty nie trzeba. Takie dysproporcje widać w mistrzostwach województwa, gdzie tylko pojedyncze talenty, potrafią forsować bydgoskie zasieki. Bez względu na wszystko fajnie, że są silne ośrodki, do których należy starać się równać i gonić, a jak uda się coś im urwać, to jest to bardziej cenne niż zjedzenia ciastka OREO z dzieciakiem w kuchni o 2-giej w nocy (chociaż ja i tak stawiam na ciastko). Co ważne, dla mnie był szczerym zaskoczeniem „in plus”, udział tak licznej grypy zawodników „emdekowych” który z różnych względów w niedalekiej przeszłości nie był aż tak liczny. Może teraz już z górki. Oby.

Wracając zatem do samych zawodów, dodam z kronikarskiego obowiązku, że grano tempem 10 minut plus 5 sekund za ruch dla przeciwnika na dystansie 9 rund (u przedszkolaków 7). Charakterystykę mistrzostw można opisać w kilku hasłach: „Łosińscy”, „Kacprzaki” „MDK-i” i reszta. Wyjaśniam. W Sadkowskich zawodach wystartowały 3 siostry Łosińskie, reprezentujące UKS MDK Nr 5 Bydgoszcz: Aleksandra w grupie dziewcząt do lat 18, Anna do lat 12 oraz najmłodsza Agatka, startująca w przedszkolakach. O ile sobie przypominam, nigdy wcześniej tak nie było aby siostry zdominowały tak mistrzostwa jak zrobiły to Łosińskie w Sadkach – wygrywając, każda w swojej grupie. Z kolei w grupie chłopców do lat 10-ciu karty rozdawali bracia Karol i Kacper Kacprzak, którzy zajęli odpowiednio 1 i 2 miejsce (ja i tak ich nigdy nie odróżniam, chyba, że rodzice jednemu zgolą głowę) reprezentujący bydgoski Chemik. Tuż za nimi uplasowali się wychowankowie Karola Jarocha – Paweł Szatkowski i Michał Kozłowski z Fali Świekatowo, co pokazuje, że „mały” potrafi. Pozostali w tej grupie mieli gorsze i lepsze chwile, przez co czołówka tych zmagań stała się ciasna niczym bokserki Ryszarda Kalisza.

Idąc tropem kolejności grup wspomnę, że rywalizacja w grupie chłopców do lat 14 była bardziej zacięta, padło więcej remisów, a mistrzem został zasłużenia Gracjan Kozakiewicz z MDK Nr 1 Bydgoszcz. Wicemistrzem został sympatyczny Roberto Baggio 64 białoczarnych pól – Mikołaj Włoch z Chemika Bydgoszcz, który tym samym nadał międzynarodowy wymiar tym zawodom. Dominację Bydgoszczan przerwał Borys Paliwoda z Baszty Żnin, który wskoczył na 3 stopień podium.

Młodzież męska do lat 18 również rozegrała ciekawa zawody, których końcówka była bardziej dramatyczna od śmierci Hanny Mostowiak w „M jak miłość”. Sprawa zwycięstwa w turnieju rozstrzygnęła się dopiero w ostatniej rundzie, gdzie Gromosław Kroczka pokonał w bezpośrednim pojedynku… kroczącego od zwycięstwa do zwycięstwa Szymona Wiśniewskiego. Dzięki temu długowłosy wychowanek innego długowłosego trenera – Piotra Szybowicza i kontynuujący treningi u jeszcze innego długowłosego trenera Gromek, został mistrzem województwa w szachach szybkich juniorów na rok 2015. A Kuba Sienkiewicz radził w piosence Elektrycznych Gitar „(…) noś długie włosy”. Nawiasem mówiąc w utworze tym jest też wzmianka o naszej ukochanej grze: „Idzie ojciec, niesie nowe szachy, długie włosy wiszą mu spod pachy (…)”. O trzecie miejsce w tej grupie również stoczono porywający bój ponieważ Kacper Dobosz i Dawid Chałas uzyskali w przeciągu turnieju taką samą liczbę wszystkich punktów i musieli rozegrać dogrywkę, z której zwycięsko wyszedł pierwszy z nich.

Dziewczyny nie chciały być gorsze od chłopaków i również stworzyły swoje szachowe igrzyska. Zdradziłem już, że w rolach Spartakusa wystąpiły siostry Łosińskie, jednak pozostałe śliczne szachistki tylko z wyglądu przypominały anioły. Przy szachownicach działy się już mrożące krew w żyłach sceny, łącznie z biciem w przelocie … wieży!!! Dramaturgii w każdej z grup dodawały znowelizowane od lipca ubiegłego roku przepisy gry, gdzie w szachach szybkich każde nieprawidłowe posunięcie przegrywa partię. Takich wygranych było niestety dużo, co można jednak zrzucić na tremę, adrenalinę czy chęć wygranej wszelkimi sposobami. W młodszej grupie różnica pomiędzy zwyciężczynią, a wicemistrzynią Julią Aranowską z Białych Błot wynosiła 0,5 pkt, a do nie z kolei połowę punktu straciła trzecia w tych mistrzostwach Matylda Brelińska z MOS Baszty Żnin, co można uznać w kategorii małej niespodzianki.

Starsze „panie” grały już bardziej skoncentrowane, chociaż kilka nieoczekiwanych rezultatów padło, jak chociażby porażka w pierwszej rundzie Oli Łosińskiej z Eweliną Pyżewską z Gambitu Świecie. Na drugie miejsce w generalce „napierała” Oliwia Skorupa, która nie pękła po dwóch porażkach w środku turnieju. Tytuł drugiej wicemistrzyni przypadł Andżelice Leśniak, która tytuł straciła w dwóch ostatnich rundach (porażki z Łosińską oraz z Dominiką Włoch).

W rywalizacji przedszkolaków rolę faworyta miał w zasadzie od początku obecny Mistrz Polski przedszkolaków Miłosz Murawski z Chemika Bydgoszcz, który z roli tej wywiązał się wyśmienicie, bo wygrał z kompletem zwycięstw. Walka o pozostałe miejsca na podium była stosunkowo zacięta, gdzie o pół punktu lepszy okazał się Ignacy Barszczewski z Bydgoszczy, który wyprzedził Piotra Leśniewskiego z Baszty Żnin. W przypadku przedszkolaków sędziowie starali się być bardziej tolerancyjni i dopiero zagranie drugiego nieprawidłowego posunięcia karano przegraniem partii (chociaż i tą zasadę czasami upinano w szersze ramy kodeksowe). Należy pamiętać, że dzieci grały w większości swoje pierwsze zawody i to jeszcze na scenie głównej w towarzystwie licznych innych szachistów, rodziców, trenerów i kibiców, wiec trema była nieodzownym elementem ich współrywalizacji. Dziewczynki całkowicie oddały pole Agatce Łosińskiej, która jedyne pół punktu oddała remisując ze zdobywczynią drugiego miejsca Marceliną Brelińską z MOS Baszty Żnin. Miejsce na podium, a konkretnie na trzecim jego stopniu zagrzała Julianna Michalewska, która podobnie jak koleżanki odebrała zabarwiony złotą i lśniącą farbą puchar z rąk prezesa Kujawsko-Pomorskiego Związku Szachowego – Benedykta Mrozińskiego.

Dekoracja oraz wręczenie licznych nagród rzeczowych, pucharów, dyplomów i upominków odbyła się na scenie sali widowiskowej Gminnego Ośrodka Kultury w Sadkach z rąk pani dyrektor Iwony Biniak, wiceprzewodniczącego rady gminy Andrzeja Niedbały oraz wspomnianego prezesa KPZSzach Benedykta Mrozińskiego. Obsługę fotograficzną zapewnił Piotr Szybowicz oraz Robert Młotkowski, jak też liczni domorośli fotografowie w osobach rodziców i opiekunów. Dzięki zabiegom gospodarzy, uczestnicy zawodów mogli liczyć na słodki poczęstunek jak też ciepłe i zimne napoje. Ci lepsi uczestnicy zawodów wynieśli ciekawe trofea i nagrody, a ci, którym nie poszło zbyt dobrze, zdobyli cenne doświadczenie turniejowe. Jako współorganizator nie mogę wystawiać daleko idących ocen zawodów, gdyż mogłyby być one nieobiektywne, aczkolwiek oklaski i podziękowania od zawodników i rodziców oraz opiekunów na zakończenie imprezy, były najlepszą zapłatą za włożony trud w organizację zawodów.

Turniej chłopców do lat 10:

http://www.chessarbiter.com/turnieje/2015/ti_1399/

Turniej chłopców do lat 14:

http://www.chessarbiter.com/turnieje/2015/ti_1398/

Turniej chłopców do lat 18:

http://www.chessarbiter.com/turnieje/2015/ti_1397/

Turniej dziewcząt do lat 12:

http://www.chessarbiter.com/turnieje/2015/ti_1396/

Turniej dziewcząt do lat 18:

http://www.chessarbiter.com/turnieje/2015/ti_1395/

Turniej przedszkolaków w kategorii chłopcy:

http://www.chessarbiter.com/turnieje/2015/ti_1401/

Turniej przedszkolaków w kategorii dziewczynek:

http://www.chessarbiter.com/turnieje/2015/ti_1400/

UWAGA: KLIKNIJ, ABY ZOBACZYĆ PEŁNĄ GALERIĘ ZDJĘĆ DOSTĘPNA NA PROWADZONEJ PRZEZ PIOTRA SZYBOWICZA STRONIE ZS 26

Ostatnio zmieniany czwartek, 09 kwiecień 2015 22:11

Wiceprezes Zarządu KPZSzach ds. organizacyjnych, sportowych i dyscypliny

Skomentuj

Upewnij się, że wypełniłeś wszystkie pola oznaczone gwiazdką (*). Można używać podstawowych znaczników (X)HTML. Aby uniknąć spamu, komentarz zostanie opublikowany po zaakceptowaniu go przez moderatora.

logo

Kujawsko - Pomorski Związek Szachowy

ul. Słowackiego 118a
87-100 Toruń

REGON: 092384463
NIP: 953-23-21-732

Bank Spółdzielczy w Toruniu
95 9511 0000 2001 0004 3498 0001

Administrator Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Błąd
  • JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 48